Miasto po zmroku zmienia swoje oblicze. Tam, gdzie w dzień toczy się hałaśliwe życie, nocą pozostaje tylko architektura i pustka. Zdecydowałem się na całkowite odcięcie koloru, by uwydatnić ciężar betonu i surowość linii, które kształtują naszą przestrzeń.
Te zdjęcia to opowieść o alienacji w tłumie. Zamiast szukać ludzi, szukałem światła latarni odbijającego się w kałużach i potężnych cieni rzucanych przez monumentalne, biurowe bryły. To kadry wyjęte ze świata, w którym toczy się akcja moich thrillerów.