Autorski album fotograficzny
Świadkowie
Szukałem w tym mieście śladów człowieka,
a znalazłem walkę materii.
Koncepcja
Pamięć ukryta
w cemencie i cegle.
Miasto żyje podwójnym życiem. Pierwsze to to, które widzimy w świetle dnia — głośne, szybkie, nastawione na ciągły ruch i cel. Drugie zaczyna się tam, gdzie kończy się uwaga tłumu. W pustych korytarzach, na starych klatkach schodowych i w opuszczonych halach, które wciąż pamiętają kroki minionych pokoleń.
Świadkowie to zapis moich wędrówek po tej drugiej stronie. Nie szukałem tam taniej sensacji, ani ruiny dla samej fascynacji zniszczeniem. Szukałem śladów obecności. Miejsc, w których czas zatrzymał się w pół kroku, a przedmioty stały się niemymi świadkami ludzkich historii.
Zabraliśmy stąd wszystko. Z wyjątkiem naszych własnych cieni. Zredukowałem kolor, by nie rozpraszał i nie narzucał łatwych interpretacji. Zostawiłem tylko walkę światła i cienia. Stara cegła, która kruszy się w milczeniu, zardzewiała bramka i wdzierający się nowy beton — to oni opowiadają tu historię.
Czy miejsca pamiętają nas lepiej niż my je?
„Zobaczyłem to, co zostaje, gdy wszyscy już wyjdą."
Manifest
Zapis obecności,
której nie da się pominąć.
W świecie obsesyjnie zajętym kreowaniem przyszłości, zapominamy o tym, co trwa. O miejscach, przedmiotach i ludziach, którzy nie krzyczą o uwagę, a jednak to oni stanowią kręgosłup naszej rzeczywistości.
Ten album nie powstał z chęci tworzenia estetycznych kadrów, które mają jedynie cieszyć oko. Powstał z głębokiej, nie dającej się zignorować potrzeby uważności. Z konieczności zatrzymania się tam, gdzie inni przyspieszają kroku.
Są cichymi obserwatorami zdarzeń, które czas bezlitośnie próbuje wymazać. Świadkowie wciąż patrzą.
Pęknięcia na murach, które w swojej surowej fakturze pamiętają dotyk dłoni sprzed dekady.
Światło, które codziennie o tej samej porze rzuca ten sam niezmienny cień na pusty fotel.
Spojrzenia ludzi mijanych bez słowa, w których odbija się bagaż doświadczeń zbyt ciężki, by ubrać go w jakiekolwiek litery.
Przechodzimy obok tych historii każdego dnia. Ignorujemy je, bo wymagają od nas zatrzymania. Wymagają ciszy.
„Fotografia to nie tylko rejestracja światła. To branie odpowiedzialności za to, co zobaczyliśmy. Raz zobaczona prawda nie pozwala już wrócić do ignorancji."
To nie są zdjęcia do oglądania. To obrazy do doświadczania.
Fragmenty z wnętrza
Wybrane kadry
z albumu.



Podgląd wybranych kart albumu. Pełne fotografie dostępne w wersji drukowanej.
Dla kogo
Album „Świadkowie"
jest zaproszeniem.
Kolekcjonerzy momentów granicznych
Dla tych, którzy w otaczającym nas chaosie szukają sensu. Którzy wiedzą, że najważniejsze rzeczy dzieją się cicho i nie wymagają tłumu.
Miłośnicy fotografii noir
Dla widzów, którzy rozumieją, że czarno-białe zdjęcie to nie brak koloru — to wybór tego, co najważniejsze. Światło i cień zamiast barwnego hałasu.
Ci, którzy czują szeptem
Dla każdego, kto podskórnie czuje, że najgłośniejsze i najważniejsze historie naszej codzienności opowiadane są szeptem. Przez pęknięcia w murach, nie przez megafony.

Zamów album
Weź tych
świadków do domu.
Album drukowany w limitowanym nakładzie. Czarno-biały, w twardej oprawie. Każdy egzemplarz sygnowany przez autora.
Wydanie limitowane · Sygnowane przez autora
Zainteresowany egzemplarzem? Napisz przez formularz kontaktowy — odpowiem osobiście.
Następna seria
Cienie Miasta
Miasto po zmroku zmienia swoje oblicze. Tam, gdzie w dzień toczy się hałaśliwe życie, nocą pozostaje tylko architektura i pustka. Monochrom, noc, alienacja w tłumie.
Zamiast szukać ludzi, szukałem światła latarni odbijającego się w kałużach i potężnych cieni rzucanych przez monumentalne, biurowe bryły. Kadry wyjęte ze świata, w którym toczy się akcja moich thrillerów.
Zobacz serię