
Thriller polityczny · Noir · Współczesny
Zarząd
Gra o władzę
„Oni wiedzą, co zrobiłem. Nie mam wyjścia." — ostatnie słowa ministra Kowalczyka, wypowiedziane do milionów widzów na żywo.
O książce
Protokół 451.
Ktoś układał tę śmierć miesiącami.
Marek był dziennikarzem śledczym. Był — zanim przestał wierzyć w cokolwiek, zostawiając mu tylko butelkę taniej whisky i mieszkanie pełne jej cieni. Przez rok uczył się nie patrzeć w lustro.
Ale ta noc jest inna. Na ekranie telewizora minister Michał Kowalczyk strzela sobie w głowę podczas transmisji na żywo. I Marek widzi to, czego miliony widzów nie: cień niezwiązany z żadnym przedmiotem w garderobie. Buty wojskowe za kadrem. Zegar studia pokazujący 20:17, choć transmisja zaczęła się o 20:30.
Kowalczyk nie był typem na samobójstwo. Ktoś postawił mu pistolet w dłoń. A Protokół 451 to numer, który Anna powtarzała przez sen na tydzień przed zniknięciem.
Zarząd to sieć owijająca się wokół instytucji jak tasiemiec — polityka, biznes, wojsko. I Marek właśnie wszedł na ich radar.
„System zawsze wyprzedza o krok. Ty masz tylko jedną szansę — odkryć prawdę, zanim cię dopadnie."
Fragment — Rozdział 1
Nocnym powietrzem ciągnie spalenizna.
Dłonie przesuwają się po metalowej szafie z rejestratorami, gdzieś w jelitach budynku TVP. Technik zostawił klucz pod wycieraczką w kształcie orła bez korony – czysty żart systemu, który połknął już Kowalczyka.
Pierwszy monitor zapala się jękiem. Ekrany rozgryzają mrok na prostokąty mlecznej poświaty. Numeracja kamer: G-07. Garderoba VIP. Taśma z datą wczorajszą.
Kowalczyk wpada w kadr jak mucha w pajęczynę. Jego odbicie w lustrze pękniętym w lewym górnym rogu. Zegar na ścianie: 19:48. Prawdziwy czas – trzy minuty przed debatą.
W prawym dolnym rogu monitora miga artefakt. Cień niezwiązany z żadnym przedmiotem w garderobie. Nagłe zimno owija mi kark.
Odwracam wzrok od ekranu, a mieszkanie zdaje się zaciskać wokół mnie jak pętla. Powietrze jest ciężkie od dymu i zapachu starych gazet, które piętrzą się w kątach jak papierowe nagrobki moich dawnych ambicji. Przez rok – dokładnie trzysta sześćdziesiąt pięć dni – uczyłem się, jak nie patrzeć w lustro.
On jeszcze nie wie. Jeszcze oddycha. Jego palce masują skronie w rytm tykania niewidocznego zegarka. Na stoliku kosmetycznym: popielniczka z niedopałkami po Belmontach, flakon wody kolońskiej „Przemysł Lekki 1974", pistolet Walther PPK oparty o puder do twarzy.
Książka w przygotowaniu. Zapisz się, żeby być pierwszym który przeczyta.
Powiadom mnie o premierzeŚwiat książki
Trzy elementy,
które składają się na Zarząd.
Protokół 451
Numer który Anna powtarzała przez sen. Harmonogram zdarzeń ze słowem "SAMOELIMINACJA" podkreślonym na czerwono. Klucz do wszystkiego — i do niczego.
Transmisja na żywo
Minister Kowalczyk strzela sobie w głowę podczas debaty. „Oni wiedzą, co zrobiłem." Media zamykają sprawę. Marek Nowak otwiera śledztwo.
Zarząd
Tajna struktura od czasów PRL. Kontroluje rząd, sądy, media i służby. Nie istnieje oficjalnie — ale decyduje o wszystkim. Karolina odkrywa, że jej ojciec był częścią systemu.
Więcej od autora